• Wpisów:75
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:25
  • Licznik odwiedzin:5 992 / 1703 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Thinspiration









 

 
Bo najważniejsza jest motywacja.
 

 
Witajcie. To, że nie dodaję tu wpisów wcale nie znaczy, że skończyłam z odchudzaniem. Dalej próbuje choć to nie takie proste.


 

 
Przed szkołą nie jem śniadań. W szkole też nie jem za dużo. Ale gdy przyjdę do domu to dzień w dzień się opycham i nie potrafię inaczej. Ledwo wrócę do domu i już wyjmuję sobie z lodówki coś do zjedzenia. Najgorsze jest to, że nie potrafię robić tego z umiarem.. JEM i JEM aż w końcu jestem tak pełna, że chce mi się wymiotować. Chcę z tym skończyć, ale mi nie wychodzi.


  • awatar † fallen angel †: Mam tak samo... Pieprzony nawyk
  • awatar Not thin enough: Miałam tak samo, ale zaczęłam jeść pożywne śniadania potem coś, czym sie najadłam w szkole i kiedy przychodziłam do domu, po prostu nie byłam głodna jak wilk i nie rzucałam się na jedzenie, bo nie byłam aż tak głodna. Powodzenia :)
  • awatar willbehappy: Poprostu jak masz w ręce coś do zjedzenia to pomyśl, że jak tego nie zjesz będziesz bliżej swojego celu, a to on cię długotrwale uszczęśliwi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować.

 

 
Jestem beznadziejna. Nic mi nie wychodzi.. Po prostu nie potrafię schudnąć... nie wiem już co robić
  • awatar MalaEndrfinka: wiem, że łatwo mówić, ale negatywne myśli hohoho daleko od nas! nie myśl tak, może masz gorszy dzień/tydzień. cięższy okres czasu i tyle. usiądź, uspokój się, kilka wdechów. takimi myślami tylko pogłębiasz stan przygnębienia, a to nie pomoże w chudnięciu. odpocznij, zbierz siły i zacznij od nowa:) jesteś warta dużodużo wiecej, niż myślisz, uwierz mi. przytulam mocniuko, nie poddawaj się, od Ciebie zależy wszysko.
  • awatar madzia13242: nie jesteś jedyną której nic nie wychodzi. Ja jestem beznadziejna pod każdym względem :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Długo nic nie dodawałam ale to tylko dlatego,że nie miałam jak. Przez cały ten czas myślałam o tym by chudnąć. Niestety nie szło mi przez cały czas dobrze. Ale mimo to mam teraz 59 kg. Sądzę, że najlepszym dla mnie sposobem na zrzucenie kg jest liczenie kalorii. Co od teraz będę robiła


 

 
Jest już jeden kilogram mniej Nie mogę zbyt często dodawać wpisów, bo mam problemy z netem. Mam nadzieję, że już nie długo będę mogła dodawać normalne wpisy.
 

 
Przestałam dodawać wpisy. Przestałam trochę patrzeć na to co jem. I teraz jestem tak gruba jak jeszcze nigdy nie byłam. 61 kg -,- No ale tak to już jest. Lenistwo górą. Chcę znowu zacząć odchudzanie. Chcę zacząć wszystko od nowa. Bo wiem, że kiedy traciłam te kilogramy byłam bardzo szczęśliwa. I chcę znowu taka być. Oczywiście z ćwiczeniami było lepiej niż z dietą, bo potrafiłam wstać i przynajmniej raz w tygodniu poćwiczyć. O dziwo ;O To i tak mało, ale równie dobrze mogłam tego nie robić. Teraz będzie łatwiej. Szkoła. Dużo obowiązków. Dam radę! Muszę w siebie uwierzyć, bo inaczej nic z tego. Dzisiaj sobota. Cały dzień wolny. Można jeść do woli. NIE! Tak nie może być. Oczywiście jeść trzeba, ale z umiarem. Nie będę dzisiaj jadła po 800 kcal, bo to nie ma sensu. Muszę stopniowo jeść coraz mniej. Na razie nie będę liczyła sobie kalorii. Odmówię sobie słodyczy, ale wiadomo w końcu tak będzie mnie na nie korciło, że się nie powstrzymam i zjem tak dużo, że znowu się załamię i powiem,że to wszystko nie ma sensu. Tak więc umówię się sama ze sobą, że jedną słodką rzecz będę mogła sobie zjeść raz w tygodniu. Niech to będzie niedziela. To do następnego



  • awatar madzia13242: Ja od dobrych 6 miesięcy ćwiczę każdego dnia po min 40 min. Czasami były takie momenty że chciałam się poddać, ale mówiłam sobie "dasz radę" i dawałam. Moja najniższa waga jaką osiągnęłam wynosiła 43kg, obecnie ważę 50. Codziennie ćwiczę (mam bzika na punkcie umięśnionego brzucha) i trzymam dietę, na której jestem 2 lata. Ważne jest aby się nie poddawać. Powodzenia życzę i wytrwałości.
  • awatar S i L e N c E: Powodzenia, nie poddawaj się tym razem ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Taniec wzmacnia mięśnie, szczególnie nóg i pośladków, kształtuje sylwetkę, zwiększa siłę i poprawia wytrzymałość.
Dzięki regularnemu tańcowi wzmacniamy kości, wzmacniamy również nasza odporność.
Taniec to również samo szczęście! Podczas tańca uwalniane są endorfiny czyli hormony szczęścia. Taniec powoduje, ze się odprężamy, relaksujemy, odrywamy od zmartwień. Więc dlaczego nie dołożyć go do naszych codziennych ćwiczeń ;p






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chciałam nie jeść słodyczy, ale coś mi nie wychodzi ;c Waga spadła więc jestem zadowolona.
Według mnie w lecie o wiele lepiej spala się kalorie, dlatego nie można odpoczywać teraz od odchudzania. Tylko jak najlepiej wykorzystać wakacje na to by nasze ciało było piękne.
Waga: 57kg ;D
Cel 2: Do 7 sierpnia mieć 56 kg


  • awatar cupcakethief: Zamiast niejedzenia sugerowałabym zbalansowaną dietę i ćwiczenia (; Przy głodówce zaraz będziesz mieć efekt jojo. Zapisuj sobie na kartce przez cały tydzień co jesz - każdą rzecz. Na koniec tygodnia zobacz, gdzie popełniasz błędy i staraj się wyeliminować (: Głodówka bardzo osłabia - lepiej być fit niż skinny!
  • awatar i, że się nie poddam aż do śmierci †: gratulacje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trochę mnie tu nie było. Ale przynajmniej wszystko sobie dokładnie przemyślałam. I uznałam, że chcę schudnąć. Źle się czuję w swoim ciele. A nie chcę, żeby tak było. Nie mogę na siebie patrzeć... Ale wróciłam z nową siłą! Jak na razie będę jadła po ok. 1000 kcal dziennie. A później może znajdę jakąś dietę, która mi się spodoba. Chyba, że polecicie mi jakąś fajną
Waga: 58 kg
Cel 1: Do 3 sierpnia mieć 57 kg
1 dzień bez słodyczy


  • awatar S i L e N c E: Powodzenia ;*
  • awatar Gość: polecam 0 kalori
  • awatar Agatsi: powodzenia! ja też chcę zacząć zdrowo się odżywiać! i schudnąć :) zapraszam do obserwowania mojego bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zawaliłam. CAŁY CZAS ZAWALAM!!! -,- Już nie wiem co mam robić. Proszę pomóżcie mi. Przemówcie mi do rozumu. Chcę być chuda, ale nie mogę zebrać swojego tłustego tyłka do ćwiczeń. Sama nie wiem dlaczego. Jestem zła na siebie! Dlaczego nie mogę obojętnie przejść koło jedzenia!? Zawsze muszę coś 'skubnąć'. Nienawidzę siebie za to! ;c


  • awatar I'm a Warrior: Początki zawsze są ciężkie ale wierze, że dasz rade. Zapraszam na mojego bloga ;)
  • awatar rozmiar36: Hej :) Szukam motylków, ale takich, które dążą do perfekcji za wszelką cenę. Dość mam już wszystkich fit dziewczyn, które zjeżdżają mnie w komentarzach za to że czasami nie jem nic przez 2 dni, a propagują chudnięcie 1 kg na miesiąc. Ja dążę do ideału za wszelką cenę. Razem zawsze łatwiej dlatego też szukam wsparcia. Zapraszam na mój blog. Jeśli pozwolisz ja również będę odwiedzać Cię częściej, bo mam wrażenie, że masz takie same priorytety jak ja :*
  • awatar Drzewinka: Tu może tylko silna wola.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
'Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany.'














  • awatar RoadToDream: wspaniałe inspiracje
  • awatar Mujer Perfecta: Demotywator o tak, wkurzają mnie osoby, które komentują figury wszystkich ludzi stąpających po tym świecie a samym będąc daleko od ideału :P
  • awatar MalaEndrfinka: jaaaakie piękne :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj szło mi super. Tylko oczywiście wieczorem musiałam zawalić. Jeden plus w tej sytuacji jest taki, że nie jadłam słodyczy.. Ostatnio przypomniały mi się początki mojego odchudzania. Byłam taka zdeterminowana w dążeniu do celu, a teraz? Dlaczego nie może być tak jak kiedyś? ;c


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj może i dużo zjadłam, ale za to zrobiłam chyba z 20 km c; Dzisiaj jak na razie mój bilans to 2 czereśnie. Ciekawe jak mi dzisiaj pójdzie. To idę trochę poćwiczyć!

 

 
Co tu dużo pisać.. Jest 57kg. Jestem załamana faktem, że to wszystko przez to, że nie mogłam się dopilnować.. Przepraszam was, że musiałyście tak długo czekać. Długo zbierałam się na ten wpis. Wstydzę się mojej wagi ;c
Dzisiaj miałam akurat lepszy dzień i nie zjadłam za dużo. Niestety ostatnio takie dni zdarzają się coraz rzadziej. Już nie wiem co mam robić ;<

  • awatar Perfekcja 22: @S i L e N c E: Dasz radę masz racje spinasz dupę i chudniesz ;) Słyszysz !!
  • awatar S i L e N c E: Kochana, spinaj szybko tyłek i mocno bierz się za siebie. Masz chudnąć, nie tyć, pamiętaj :*
  • awatar Świat mody <3oł.ℓαℓℓα♥: Kurdee.... Przecież i tak z ciebie chydzinka ja bym na twoim miejscu chciała troszke przytyć a nie jeszcze się odchodziać ZWARJOWAŁAŚ .?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem, że bardzo rzadko tu zaglądam. Ale przez ostatni czas tyle się działo.. Niedługo będę częściej dodawała wpisy i wtedy napiszę jak mi idzie z tym moim odchudzaniem...
 

 
Nie wiem co się ze mną dzieje.. Zamiast starać się jeszcze bardziej schudnąć, bo już niedługo wakacje to zaczynam coraz więcej jeść ;c Już nawet kcal nie liczę. Chyba muszę znowu zacząć.. Co prawda ostatnie dni spędzam bardzo aktywnie, ale jednak z jedzeniem powinnam się ogarnąć. Mam nadzieję, że wam idzie lepiej. Bo u mnie porażka :C

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj było 1000 kcal : )


Teraz trochę motywacji.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zważyłam się w poniedziałek. Było 56kg. Myślałam, że będzie gorzej.. W poniedziałek było 1600 kcal. A we wtorek nie liczyłam ;c Ale wiem, że zawaliłam. Bardzo mi przykro. No, ale trzeba się podnieść i chudnąć dalej xd Wczoraj było ok. 1400 kcal.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Piątek 1500 kcal
Sobota 900 kcal
Niedziela 1000 kcal

Ćwiczenia były tylko w piątek. Nawet nie pamiętam ile czasu mi zajęły. Dzisiaj też sobie poćwiczę. Przynajmniej 20 min. c; Dawno nie stawałam na wagę. Bo przez te 12 dni, których mnie nie było. To jadłam normalnie ;/ Bez wchodzenia tutaj nie umiałam sobie poradzić ;c No to teraz próbuję zgubić te kilogramy. Ciekawe czy mi się udało. Zobaczymy jutro. Papa
  • awatar Leeanne: Ostatni raz ważyłam się.....kurde nawet nie pamiętam. Chyba muszę to nadrobić :)
  • awatar S i L e N c E: Ładnie ci szło od piątu, mało było kcal, bd db :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Środa 1300 kcal
Dziś 1200 kcal i 20 min. ćwiczeń.
Ostatnio czytałam o świadomym śnie. I uznałam, że fajnie by było to umieć. Od jutra zamierzam zapisywać swoje sny w dzienniku. Kto wie może kiedyś się tego nauczę c;
  • awatar S i L e N c E: Fajny pomysł;)
  • awatar Leeanne: próbowałam tego świadomego snu, ale nic z tego niestety :(
  • awatar coco99: O, kiedyś mi się udawało i przestałam to robić. Super sprawa :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj 1100 kcal i 30 minut ćwiczeń c;

 

 
Sobota-1900 kcal
Niedziela- 1600 kcal
Poniedziałek- 1500 kcal
Jedzenia było dużo. Ale za to bardzo aktywnie spędziłam sobotę i niedzielę. A dzisiaj też jeszcze poćwiczę. Jutro was nie zawiodę. Będzie mniej!

 

 
Dzisiaj 1400 kcal. Wieem, dużo..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›